Szukanie przyjemnosci:

A. W sposób zywiolowy, bez wzgledu na mogace nastapic przykrosci ("zyjmy intensywnie, to sie wiecej nazyjemy").

B. W urozmaiconym zyciu, nawet jesli przyjemnosci moga pociagnac za soba przykrosci, byle nie za duze ("niezbyt drogo").

C. Dla doznawania przyjemnosci jest sie przygotowanym na umiarkowane przykrosci ("tyle, ile to warte").

D. W wygodnym zyciu, przyjemnosc moze narazac na najwyzej niewielka przykrosc ("tanio").

E. W zyciu spokojnym i bezpiecznym, pozbawionym przykrosci ("zyjmy dlugo, to sie wiecej nazyjemy").

Umiejscowienie pragnien:

A. W atrakcyjnych przezyciach i snuciu wlasnych wyobrazen.

B. We wzbudzaniu podziwu cechami osobistymi, zwracaniu uwagi otoczenia swoim wygladem, umiejetnosciami, dowcipem itp.

C. W sprawiedliwosci, rzetelnosci, regularnosci itp.

D. W skutecznym dzialaniu do wskazanego celu.

E. We wskazywaniu celów otoczeniu i dazeniu do tego, by otoczenie te cele realizowalo.

Rodzaj moralnosci:

A. "Wlasna moralnosc". Decyzje powstaja tylko wtedy, gdy sa spowodowane atrakcyjnymi wrazeniami. Samo istnienie jest dobrem ("kocham zycie"), wiec jego przejawy nie moga budzic rozterek moralnych. Wszystko jest rozpraszane a nic nie gromadzone, nikomu nic nie odbiera i wobec tego nie ma powodu do skrupulów moralnych.

B. Estetyzm moralny. Wszystko, co piekne, jest dopuszczalne, a piekne jest to, co odpowiada upodobaniom.

C. Rygoryzm moralny. Dopuszczalne jest tylko to, co miesci sie w granicach okreslonych przez normy moralne.

D. Praktycyzm moralny. Dopuszczalne jest to, co jest skuteczne w osiaganiu wskazanego celu.

E. Amoralnosc. Brak tego rodzaju odczuc w stosunku do wlasnych dzialan i do dzialan innych.

Poczucie prawa:

A. Prawo jest ingerencja zewnetrzna ograniczajaca bardzo róznorodny swiat wyobrazni, który przez te ingerencje zostaje ograniczony. Zycie jest czyms, do czego prawo nie moze siegac ("poza prawem"), tak, jak to odczuwaja poeci odslaniajacy glebie swojej psychiki, mistycy wieszczacy wizje swiata doskonalego, zakochane dziewczeta.

B. Poczucie slusznosci prawa, z wyjatkiem przypadków, gdy prawo nie uwzglednia jakiejs ich osobistej cechy, drobnej z ogólnego punktu widzenia, ale dla nich istotnej. Nie mogac spowodowac zmiany prawa, trzeba sie od niego uchylic ("przepis powinien byc dla czlowieka, a nie czlowiek dla przepisu").

C. Legalizm. Prawo jest sluszne dlatego, ze jest prawem, zbiorem zasad, bez wnikania w przyczyny ich powstania i skutki stosowania. Przy bezkompromisowym posluszenstwie prawu, nie jest prawem to, co stoi w sprzecznosci z wyznawanymi zasadami.

D. Slusznosc prawa, z wyjatkiem przypadków, gdy prawo nie uwzglednia jakiejs szczególnej sytuacji, w której jego zastosowanie przynosi szkode. Jest to sprzeczne z poczuciem skutecznosci. Nawet gdyby prawo mialoby zostac poprawione, jego poprawienie przyszloby za pózno, wiec lepiej je ominac ("lepiej zrezygnowac z przepisu niz z uzytecznosci").

E. Prawo to narzedzie (stanie ponad prawem").

Sposób odbierania informacji:

A. Latwowiernosc. Sklonnosc do ulegania przyjemnym zludzeniom co do znaczenia odbieranej informacji.

B. Pobieznosc odbioru informacji. Uwypuklone sa te, które odpowiadaja upodobaniom.

C. Ufnosc. Sklonnosc do doslownego rozumienia otrzymywanych informacji.

D. Podejrzliwosc. Uwypuklone sa informacje odpowiadajace obawom.

E. Nieufnosc wobec otrzymywanych informacji ("wietrzenie podstepu").

Temat wspomnien:

A. Brak wspominania przeszlosci, zwierzanie sie z natloku mysli na biezaco. Jesli nie zostana zanotowane, przepadna na zawsze. Mysli sa wytworem wyobrazni stanowiacej caly swiat, wiec sklonnosc do wypowiadania ich w imieniu calego swiata jako prawd wszechludzkich. Zakochana dziewczyna nie mówi o szczególach swych uczuc, lecz ogólnie: "milosc jest piekna".

B. Niedawne sukcesy a scislej - niedawno odswiezone wspomnienia sukcesów. Czesto dysproporcje pomiedzy blahoscia wspominanego zdarzenia a przypisywanym mu znaczeniem. Wspominanie glównie sukcesów, krótkie zbywanie lub pomijanie porazek.

C. Relacjonowanie faktów z okreslonego czasu. Dbalosc o dokladnosc i szczególowosc relacji, mówienie o sukcesach i niepowodzeniach bez wyolbrzymiania i pomniejszania. Podkreslanie dlugotrwalosci swojej dzialalnosci, gdyz trwanie jest traktowane jako spelnianie sie jakiejs zasady, która narzucala niezmiennosc i do której potrafiono sie dostosowac. Trzymanie sie chronologii. Rzadki przypadek pisania wspomnien ze wzgledu na niechec do eksponowania wlasnej osoby, a jesli juz to bez robienia z siebie centralnej postaci.

D. Trudnosci rozmaitych organizowanych osobiscie akcji. Wspominanie bez rozwodzenia sie zadan, które udalo sie latwo dokonac. Ujmowanie wspomnien tak, jakby byly wypowiedzia równiez w imieniu wspólpracowników, czeste uzywanie formy "my": "opracowalismy plan dzialania, "nasz zespól", "nasza instytucja". Sprawy osobiste wspominane niechetnie, krótko i ze skrepowaniem, zwykle wtedy, gdy wiaza sie z opisywana akcja.

E. Wlasne niepowodzenia. Lepsze pamietanie tego, czego brakowalo niz tego, co zostalo osiagniete. Pisanie wspomnien w taki sposób, jak gdyby autor byl obserwatorem kogos innego, kim zrzadzeniem losu okazal sie on sam. Widoczne jest to m.in. w pamietnikach Juliusza Cezara czy generala de Gaulle'a. Trescia sa zdarzenia podczas dochodzenia do wladzy, zdobywania majatku, nie ma natomiast mowy o przezyciach wewnetrznych. Ociaganie sie z pisaniem wspomnien a zwlaszcza z ich opublikowaniem, traktowanie ich jako ostatnie wielkie dzielo.

Pamietanie uraz:

A. Doznanie przykrosci, nawet drobnej, jest szokiem, który jednak bardzo szybko przemija. Dlatego tez w sposób naturalny brak jest pamietania uraz. Do kogos, kto sprawil przykrosc, mozna chwile pózniej odnosic sie tak, jak gdyby nic nie zaszlo. Wystepowanie do sadu ze skargami o obraze wydaje sie pomyslem niezrozumialym, podobnie jak pojedynkowanie sie.

B. Krótkie pamietanie uraz, ale zywa reakcja w ciagu tego krótkiego czasu, czesto traktowana jako wystep majacy zwrócic uwage otoczenia. Wieksza chec wywolania uznania osób postronnych ("ale mu docial") niz dokuczenia przeciwnikowi. W braku takich widzów sklonnosc do pochopnego wytaczania procesów sadowych (z uwagi na wieksza widownie), ale nim sprawa znajdzie sie na wokandzie, emocje opadaja, totez rozprawa toczy sie nudno i szybko konczy ku zadowoleniu stron. Swietnym polem do popisu bylyby pojedynki.

C. Pamietanie uraz do czasu uzyskania zadoscuczynienia, przy czym rodzaj zadoscuczynienia musi byc dokladnie wywazony. W procesach sadowych o obraze równie wazny jak sam wyrok bylby sposób przeproszenia. Pojedynki uwazane bylyby za dzialanie zgodne z norma spoleczna i podporzadkowane szczególowemu "kodeksowi honorowemu".

D. Reakcja na obraze krótka, jednym zdaniem i to sciszonym glosem, z czego obrazajacy nie ma sie co cieszyc, ze wzgladu na dlugi czas pamietania uraz. Rewanzowanie sie w sposób posredni, po pewnym czasie. Brak msciwosci, raczej odsuwanie osób zaklócajacych tok organizowanych spraw. Wnoszenie spraw o obraze do sadu lub uczestnictwo w pojedynku uwazane za nieuzyteczne - bez wzgledu na wynik nie ma tam nic do zyskania. Korzystniejsze jest wyslanie adwersarza na wojne lub w dluga podróz.

E. Reakcja na obraze milczeniem, a urazy nigdy nie sa zapominane ze wzgledu na rodzaj pamieci (pamietanie wlasnych niepowodzen). Cierpliwe czekanie na okazje do rewanzu. Wystapienia do sadu o obraze czy pojedynkowanie sie uwazane za calkowicie zbedne, gdyz pretensje moga byc o szkodzenie np. w interesach a nie o towarzyskie gafy.

Sposób informowania:

A. Wielomównosc. Mówienie wszystkiego, co przychodzi na mysl i co zdazy powiedziec.

B. Rozmownosc. Mówienie wiecej, niz sie wie i ozdabianie informacji rozmaitymi dodatkami.

C. Zwiezlosc. Mówienie tyle, ile sie wie, nic nie dodajac ani ujmujac.

D. Lakonicznosc. Mówienie mniej niz sie wie, udzielanie tylko niezbednych informacji.

E. Milkliwosc. Niechec do przekazywania informacji. Wiele sie wie a nie mówi prawie nic.

Wiarygodnosc informowania:

A. Fantazjowanie. To, o czym sie mówi pochodzi z wlasnej wyobrazni a nie z rzeczywistosci ("zmyslanie").

B. Koloryzowanie. Informacje o rzeczywistosci uzupelniane informacjami z wlasnej wyobrazni, odpowiadajacymi wlasnym upodobaniom ("koloryzowanie", "zgrywanie sie").

C. Prawdomównosc. Wierne informowanie o rzeczywistosci.

D. Selekcja. Informowanie z niedomówieniami, przemilczaniem niektórych informacji.

E. Zatajanie. Nie ujawnianie posiadanych informacji.

Sposób objawiania uczuc:

A. Euforia. Bardzo wyrazne objawianie wszystkich swoich uczuc ("calym soba").

B. Egzaltacja. Uwydatnianie uczuc, okazywanie wiecej niz sie czuje.

C. Szczerosc. Odpowiedniosc objawów do uczuc.

D. Powsciagliwosc. Objawianie uczuc ograniczone, okazywanie mniej niz sie czuje.

E. Opanowanie. Objawy uczuc niedostrzegalne, brak okazywania tego, co sie czuje.

Mimika:

A. Twarz "uduchowiona". Paradoksalnie, mimo wyraznego okazywania uczuc, zwlaszcza w twarzy, wrazenie jest zagadkowe. Twarz przykuwa uwage i pobudza do kontemplacji, jak twarz Wenus z Milo, która sie usmiecha albo nie, zaleznie od domniemania patrzacego. Sa to twarze wielkich proroków, poetów, "wampów" ekranowych i kurtyzan - "kobiet zagadkowych".

B. Twarz wyrazista, o rysach poglebiajacych sie z czasem na skutek wzmozonych reakcji.

C. Twarz otwarta ("bez tajemnic").

D. Twarz skupiona, oszczedna w wyrazie.

E. Twarz nieprzenikniona. Nic w niej nie drgnie ani na wiadomosc o sukcesie, ani o niepowodzeniu.

Poczucie niebezpieczenstwa:

A. Naiwnosc. Brak poczucia niebezpieczenstwa i w zwiazku z tym czeste narazanie sie. Wynika to z braku negatywnych skojarzen podejmowanych decyzji.

B. Ryzykanctwo. Niedocenianie niebezpieczenstwa, brawura, niebezpieczna sytuacja polem do popisu.

C. Odwaga, ale wtedy, gdy narazenie sie na niebezpieczenstwo wynika z wyznawanej zasady jak np. obowiazek, patriotyzm, karnosc. Ocena niebezpieczenstwa nie odgrywa w tym roli - trzymanie sie zasady daje pewnosc prawidlowego postepowania, co wyczerpuje sprawe.

D. Ostroznosc spowodowana przecenianiem niebezpieczenstwa.

E. Lek spowodowany wyolbrzymianiem niebezpieczenstwa, co wynika z pamietania licznych negatywnych skojarzen z przeszlosci.

Poczucie czasu:

A. Niezwlocznosc. Poczucie czasu jako plynacego o wiele za wolno ("czas stoi w miejscu", "nic sie nie dzieje"). Chec posiadania duzo przyjemnosci i to zaraz, niechec do podejmowania jakichkolwiek zadan. Pragnienie natychmiastowego spelniania zyczen i natychmiastowego dotrzymywania otrzymanych obietnic.

B. Niecierpliwosc. Lepiej troche poczekac niz dopuscic, zeby zbytni pospiech zepsul spodziewana atrakcje. Dawanie pierwszenstwa doznawaniu wrazen przed decydowaniem. Podejmowanie zadan po rozrywkach ("najpierw przyjemnosc, potem obowiazek"). Urozmaiceniem jest poczatek czegos nowego, reszta nie jest ciekawa, raczej nalezy sie zainteresowac poczatkiem nastepnej akcji.

C. Punktualnosc. Normatywne poczucie czasu, oparte na zegarze i kalendarzu. Zarówno rozrywki jak i zadania maja trwac tyle czasu, ile zostalo ustalone. Ani jedne, ani drugie nie maja pierwszenstwa, nie moga zostac odlozone, maja sie odbyc w swoim czasie. W atrakcji godny zainteresowania nie jest poczatek ani koniec lecz jej tok - przebieg zgodny z ustalona zasada. Punktualnosc jest wartoscia sama w sobie, a atrakcja sa jubileusze, najlepiej wyrazone jakas okragla liczba.

D. Cierpliwosc. Pierwszenstwo dawane decydowaniu przed doznawaniem wrazen. Poczucie, ze czas plynie dosc szybko. Zadaniami lepiej sie zajac przed rozrywka ("najpierw obowiazek, potem przyjemnosc"). Lepiej dopuscic do zwloki niz wadliwie wykonac zadanie. Po przeprowadzeniu akcji interesujacy jest jej koniec jako sprawdzian zastosowanych metod.

E. Bezterminowosc. Poczucie, ze czas plynie zbyt szybko ("jak ten czas leci"). Duza cierpliwosc, glównie przy decydowaniu ze wzgledu na liczne skojarzenia. Umiejetnosc opracowywania programów nawet na cale pokolenia. Zapatrzenie w cel bez stawiania sobie scislych terminów - istotne jest, zeby w ogóle go osiagnac. Zainteresowanie nie sama akcja a jej konsekwencjami.

Stosunek do panowania:

A. Swoboda. Niechec do panowania i do poddawania sie panowaniu. Nienawisc do przemocy.

B. Opór. Przeciwstawianie sie tym rygorom panowania, które uniemozliwiaja przejawianie osobistych upodoban. Demonstracje, samowolne uchylanie sie, przeszkadzanie przemocy.

C. Zdyscyplinowanie. Panowanie jako czynnik utrzymujacy lad. Pochwalanie przemocy wymuszajacej spelnianie obowiazków, potepianie przemocy naruszajacej uprawnienia.

D. Napór. Sprzyjanie panowaniu umozliwiajacemu organizowanie ludzkich dzialan, pomaganie w tym.

E. Przemoc. Pragnienie sprawowania panowania.

Stosunek do przyrody:

A. Umilowanie zycia rozciagniete na wszystko, co zyje.

B. Przyroda zródlem piekna i czynnikiem uprzyjemniajacym zycie (np. kwiaty), dostarczajacym przygód (np. góry) i rozrywek (np. polowanie).

C. Najbardziej interesujace sa prawa rzadzace przyroda i próby ich "poprawienia".

D. Przyroda interesujaca z punktu widzenia uzytecznosci ale bez jej niszczenia.

E. Ujarzmianie przyrody, glównie w celach przynoszacych zysk.

Stosunek do posiadania:

A. Rozrzutnosc. Upodobanie do wydawania pieniedzy, niechec do ich zdobywania ("pieniadze przelatuja miedzy palcami").

B. Szczodrosc. Zabawniejsze zdaje sie wydawanie pieniedzy niz ich zdobywanie. Zarabianie z koniecznosci - aby móc wydac, najchetniej na upiekszenie sie.

C. Oszczednosc. Dazenie do utrzymania stanu posiadania, wydawania tyle, ile sie zarabia.

D. Skapstwo. Bardziej interesujace zarabianie pieniedzy niz ich wydawanie. Nadwyzki najlepiej korzystnie ulokowac.

E. Zachlannosc. Zdobywanie pieniedzy pasjonujacym zajeciem.

Nawiazywanie kontaktu:

A. Bezposredniosc. Brak trudnosci w nawiazywaniu kontaktów ("jak gdyby znali bysmy sie od urodzenia"). W zwiazku z tym równiez wielka naturalnosc w sprawach erotycznych. Brak uczucia wstydu seksualnego. W razie niewydolnosci seksualnej ucieczka w mistycyzm, "swiat duchowy".

B. Towarzyskosc. Smialosc i latwosc nawiazywania kontaktów. Jest to jednak kontakt z ludzmi nalezacymi do okreslonego grona, grupy, elity. W sprawach erotycznych frywolnosc i kokieteria. W razie niewydolnosci seksualnej ucieczka w "czysta sztuke", "sublimacje".

C. Partnerstwo. Kontakty z ludzmi oparte na wzajemnosci., najlepiej wyznajacymi takie same zasady lub w podobnej sytuacji zyciowej. Przyzwoitosc seksualna, stosowanie sie do norm obyczajowych, traktowanie seksu jako zadania do spelnienia. Brak inwencji seksualnej, której trzeba sie "nauczyc" - stad wertowanie podreczników lekarskich. W razie niewydolnosci seksualnej ucieczka we wzmozona prace zawodowa, wychowawcza itp.

D. Niesmialosc. Utrudnione kontakty z powodu niecheci do objawiania uczuc. Podobnie w sprawach erotycznych. Obawa przed krytyka i ironia, rodzaca niesmialosc erotyczna, wobec której eksponowana jest operatywnosc w nawiazywaniu kontaktów, ale reszta zalezy od inwencji partnera. W razie niewydolnosci seksualnej ucieczka w surowosc obyczajów, stwarzajac tym sobie "usprawiedliwienie".

E. Skrepowanie. Brak zdolnosci nawiazywania kontaktów. Poczucie opancerzenia, lek przed bledna decyzja. W razie niewydolnosci seksualnej sklonnosc do "tepienia rozpusty" jako usprawiedliwienia wlasnej niemocy.

Reakcja na krytyke:

A. Zdziwienie. Zachowanie rozbrajajace ("ja tak zrobilem?"). Szybkie zapominanie przez zbyt czeste zmiany wyobrazen.

B. Zaklopotanie. Przy sklonnosciach do krytykowania innych w sposób majacy wywolac podziw i uznanie otoczenia, krytyka, której sie podlega wywoluje poczucie "zbicia z tropu", obawe utraty uznania. Dlatego ratowanie sytuacji nie polega na odpowiedzi na krytyke, lecz poszukiwaniu zarzutów, jakie by mozna postawic krytykujacemu. Cala sprawa przeradza sie w pojedynek slowny.

C. Zawstydzenie. Stwierdzenie zlamania zasady jest równoznaczne z utrata dobrej opinii i narzuca koniecznosc ekspiacji. Zdarzaja sie przypadki samobójstwa w sytuacji, gdy ekspiacja jest niemozliwa.

D. Zachniecie. Przyzwyczajenie do stawiania zadan ludziom, których dzialania sie organizuje powoduje awersje do zamiany ról, gdy sie jest krytykowanym. Zamiast uznania slusznosci krytyki tendencja do traktowania krytykujacego "z góry" jak podwladnego.

E. Wscieklosc. Spowodowana jest tym, ze podejmowanie decyzji jest rzadkie i silnie ograniczone negatywnymi skojarzeniami. Gdy wreszcie decyzja zostala podjeta, ukazano jej blednosc, czyli wybór byl negatywny.

Sposób dyskutowania:

A. Dyskusja niemozliwa. Nie ma mowy o zgodnosci pogladów, skoro kazdy ma wlasny swiat wyobrazni a ponadto poglady caly czas sie zmieniaja. Swiecic moze tylko jedno slonce. Zamiast dyskusji moze wchodzic w gre tylko monolog.

B. Kazdy zabiera glos kiedy chce i traktuje to jako wystep. Miejsce argumentu zajmuje kalambur, parodoks, zreczna ironia, gdyz nie chodzi o przekonywanie audytorium lecz wywolanie podziwu, aplauzu.

C. Formulowanie pogladów z powolywaniem sie na zasady. Prowadzi to do zgodnosci pogladów, gdy dyskutujacy uznaja takie same zasady. Przy zróznicowanych pogladach dochodzi do konfrontacji, w której kazdy pozostaje przy swoim a potem jalowego przekomarzania sie.

D. Kazdy mniej mówi a wiecej slucha, ale nie po to, aby dowiedziec sie o czym mówi mówca, lecz aby sie zorientowac, co sie za tym kryje. Dzielenie dyskutujacych nie na tych, którzy maja badz nie maja racji, lecz na sojuszników i przeciwników.

E. Nikt nic nie mówi. Jesli w ogóle do zebrania dochodzi, to tylko z takiego wzgledu, ze chcac sie czegos dowiedziec o cudzych zamiarach, trzeba w zamian powiedziec cos o wlasnych. Nikt sie jednak nie kwapi do udzielania informacji na ten temat, bo juz samo tylko ujawnienie wlasnego interesu moze sie okazac zlym interesem. Oczywiscie, kazdy stara sie powiedziec jak najmniej, wiec te "milczace dyskusje" polegaja na owijaniu w bawelne, ogólnikach, aluzjach itp., a koncza sie stwierdzeniem zgodnosci lub rozbieznosci interesów.

Dawanie prezentów:

A. Rozdawanie. Dawanie prezentów siega tak daleko, ze w istocie staje sie rozdawaniem pod byle impulsem. Równiez z przyjmowaniem prezentów nie ma ceregieli, co sie wiaze z zacieraniem poczucia, ze cos jest zawsze czyjas wlasnoscia. Równiez brak zazenowania przy domaganiu sie prezentów, np. zwracanie sie w barze do obcego czlowieka, zeby postawil wódke.

B. Okazyjne. Chetne dawanie i przyjmowanie drobnych upominków, gdy nadarzy sie okazja, chocby tylko pozorna. Dobór prezentów nie tyle uzytecznych, co gustownych, a takze pragnienie, zeby sprawialy wlasnie takie wrazenie.

C. Rewanzowanie. Dawanie prezentów temu, komu wypada dac, i branie od tego, od kogo wypada brac. Przestrzeganie regul okreslajacych, co sie nadaje na prezent, a co nie, w zaleznosci od osoby dajacego, bioracego oraz od sytuacji. Wielka troska jest tez rewanzowanie sie.

D. Uroczyste. Niezbyt chetne dawanie i branie prezentów. Dawanie prezentów ludziom wybranym z rozmyslem, uzytecznych i dosc cennych, przy czym role gra chec zostania docenionym. W taki tez sposób traktowane sa prezenty otrzymywane.

E. Korzystne. Brak checi do dawania prezentów. Jesli juz, to jest to forma zaplaty za uzyskane przedtem uslugi lub dzialanie dajace sie uzasadnic jako inwestycja. Przykladem moga byc milionerzy, przeznaczajacy wysokie dotacje na cele charytatywne, ale odliczajacy te kwoty od opodatkowania.

Ubiór:

A. Nagosc. Caly swiat noszony jest w sobie, wiec najstosowniejszym ubiorem bylaby nagosc. W swej istocie sklonnosc do obnazania ciala, w przeswiadczeniu o jego pieknie, jest takim samym przejawem, jak sklonnosc do obnazania swej wyobrazni w przeswiadczeniu o jej pieknie. Kazdy obnaza to, co wydaje mu sie najpiekniejsze.

B. Oryginalnosc. Nie bedac przeswiadczonym o swoim pieknie, dazenie do atrakcyjnego wygladu. Poniewaz natura nie wszystkich i niejednakowo obdarza wdziekami, wiec niektóre nalezy ukrywac a niektóre sztucznie podkreslac - tak interpretowany jest strój. Pragnienie wyrózniania sie indywidualna elegancja, oryginalnoscia, chocby miala ona polegac tylko na ekstrawagancji.

C. Przepisowosc. Strój musi byc zgodny z ustalonymi zasadami. Najlepszy bylby taki, który obowiazuje w danym srodowisku lub jest powszechnie przyjety jako panujaca moda. Upodobanie do "uniformu" - munduru, garnituru, kostiumu - razi wylamywanie sie z powszechnie akceptowanego modelu.

D. Praktycznosc. Stosowanie sie tylko do bardzo ogólnych zasad, jakim strój powinien odpowiadac. Brak zainteresowania szczególami, wiec nie chcac wygladac cudacznie poprzestawanie na szczególach uniwersalnych, które przetrwaja wszelkie zmiany mody. Z tego samego wzgledu dbalosc o to, zeby miec ubranie solidne, w dobrym gatunku, a przez to trwale. Wazne natomiast sa szczególy uwidaczniajace range osoby.

E. Obojetnosc. Zadnego przywiazywania uwagi do swego ubrania. Chec, aby ubranie niczym nie absorbowalo a wiec bylo wygodne. Najchetniej chodziloby sie w nim cale zycie, gdyby ktos inny nie zadbal o garderobe. Tylko w wielkiej koniecznosci poddawanie sie rygorom ubraniowym, bez uznawania jakiejkolwiek mody.